piątek, 29 lipca 2011

Mum, there's a guy under my bed!

Siedząc po uszy w notatkach Renacie wydawało się, że tego dnia nic ciekawego jej nie dotyczy. Do momentu, kiedy przyszedł Pan Romantyk z zadartym t-shirtem, pogłaskał się czule po pokaźnym brzuchu i uwodzicielsko spojrzał na swoje odbicie w lustrze.
- Kobiety powinno się zamknąć w klatce i utrzymywać przy życiu wyłącznie dla rozrodu.
Patrzyła z pokorą i wyobrażała sobie go biegającego po dżungli w skąpym outficie z futra goryla z maczetą w dłoni. Zasmucił ją ten widok.
- Chyba mózg cię piecze. - Zrozumiała, że chwila jej milczenia mogła znaczyć dla niego tyle, co otwarte przyznanie się do zaburzeń procesu myślowego.
Wydawało jej się, że w dwudziestym pierwszym wieku cała ludzkość wyszła już z czarnej dupy. Jednemu się nie udało. Wcielenie mądrości i uroku stało przed nią z zadowoleniem dłubiąc palcem w pępku. Szlachetny bóg rozumu uraczył ją swym spostrzeżeniem. Sam król życia i śmierci.
Od tamtej pory Renata nie śmieje się z seksistowskich żartów.


3 komentarze:

  1. świetny blog <3
    Zapraszam do mnie :DD

    http://www.asiaa-przybycien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny blog :)
    zapraszam na swój blog o modzie, sporo outfitów :
    http://www.old-school-hollywood.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń