poniedziałek, 25 lipca 2011

Tweet tweet!

Po raz kolejny spojrzała ze zdumieniem na zdjęcie, które najbardziej zapadło jej w pamięć. "Niesamowite!" - powiedziała do siebie zażenowana, że w pokoju znów nie było nikogo, z kim mogłaby podzielić się odczuciami. Komputer cicho pomrukiwał, jakby chciał uspokoić w niej wszystko, co się rozbudziło przez drugą dzisiejszego dnia kawę. Rozentuzjazmowana kobieta w czapce kraba wciąż oglądała jej mieszkanie z okna monitora i wydawała się mówić "Twój pokój jest taki zwykły!". Renata wyłączyła internet i rozejrzała się, jakby szukając jakiegoś punktu zaczepienia, jakiegokolwiek, gdzie zaczyna, a gdzie kończy się jej otoczenie. Mogłaby pomalować pokój. Może na krabową czerwień.
Nie wiedzieć czemu, wszystko, co ją definiuje, jest normalne aż do porzygu, tak normalne, że nawet ptaki mają ochotę wlecieć przez okno jej domu i uwić sobie bezpieczne gniazdko. Tylko z szafy słychać dzikie oklaski dla pokaźnej kolekcji barw i kształtów, których nigdy nie potrafiła połączyć w całość. Do puzzli też nigdy nie miała cierpliwości. Brakuje jej elastycznego myślenia, zawsze wszystko jest tak samo, równo poukładane według kolorów, tekstur i zastosowań przedmioty same siebie zaczynają nienawidzić, a Renata o tym wie. I ją to boli, jak żołnierza, który przypadkiem strzelił sobie w nogę przy czyszczeniu broni.
Czasem, gdy nikt nie widzi, natchniona Renata próbuje robić najwspanialsze na świecie zdjęcia. Przebieg działań jest następujący:
  1. Bolesne rodzenie świetnego pomysłu.
  2. Schematyczne układanie planu, kadru, konstrukcji całości.
  3. Przygotowanie do akcji.
  4. Pieprzenie całej wizji nieumiejętnością sprecyzowania artystycznej myśli.
Próbowanie zawsze wychodziło jej najlepiej, dlatego nigdy nie przestała tego robić, choć wiele nocy nie przespała maltretując zdjęcia w znanym programie do obróbki, po czym gdy zaśpiewał pierwszy nieznośnie zwykły wróbelek zakopywała swoje ofiary w eterze. Nikt się o nich nie dowie, tylko ona i jej wiecznie mruczący komputer.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz